Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Die Goldene Stadt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Die Goldene Stadt. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 stycznia 2010

Pierwsza wizyta w Złotym Mieście (Die Goldene Stadt - pierwsze wrażenia)

CzwartyW naszym planszówkowym kręgu rozpoczęliśmy już mentalne przygotowania do wyprawy na targi Spiel 2010 (czyli tak zwanne "Essen"), a tymczasem większość gier przywiezionych z poprzednich targów nadal pozostaje w stanie "jeszcze nie grana". By rozładować troszkę związany z tym dysonans poznawczy w ostatni czwartek wyciągnęliśmy na stół Die Goldene Stadt autorstwa Michaela Schachta.

Die Goldene Stadt, czyli Złote Miasto - zdjęcie pudełka
Z założenia klasyk...

Złote Miasto leży gdzieś niedaleko znanej już nam Doliny Złota. Jest to kraina mlekiem i miodem płynąca, gdzie bogactwo leży na ulicach i wystarczy tylko się po nie schylić. Zdobywanie złota (czy też innych wartościowych towarów) nie jest tu dla nikogo głównym celem - pieniądze szczęścia nie daje, nic za nie kupić nie można. Jedyne, do czego złoto przybyszom do tej cudownej krainy się przyda, to łapówki... Okazuje się bowiem, że Złote Miasto zżera biurokracja i korupcja, a rozgrywka sprowadza się do zażartej licytacji o zezwolenia budowlane i podkupywania najatrakcyjniejszych parcel pod nowe zakłady produkujące tanią masówkę na eksport.

Więc jak się nam gra podoba?